Zmarł Andrzej Wajda | lobu.pl - Filmy Online, Seriale Online, cda, zalukaj, alltube, lektor, HD, za darmo

Zmarł Andrzej Wajda

Andrzej Wajda nie żyje. Wybitny polski reżyser odszedł w niedzielę wieczorem w wieku 90 lat. Wajda zadebiutował na początku lat 50. Popularność reżyserowi przyniosły filmy inicjujące tzw. polską szkołę filmową: „Kanał” (1957) oraz „Popiół i diament” (1958). Andrzej Wajda zekranizował wiele dzieł literackich m.in. „Popioły”, „Brzezina”, „Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Panny z Wilka” i „Pan Tadeusz”.

W 2000 roku Andrzej Wajda otrzymał honorowego Oscara od amerykańskiej Akademii Filmowej. Cztery filmy reżysera („Ziemia obiecana”, „Panny z Wilka”, „Człowiek z żelaza” oraz „Katyń”) były nominowane do Oscara w kategorii najlepszy film obcojęzyczny.

Andrzej Wajda współtworzył kino moralnego niepokoju, w którego ramach powstały osadzone w tematyce społecznej, demaskujące patologie systemu komunistycznego w Polsce obrazy: „Człowiek z marmuru” oraz jego kontynuacja „Człowiek z żelaza” nagrodzona Złotą Palmą w Cannes.

Wyreżyserował kilkadziesiąt filmów, do najbardziej znanych należą: „Katyń”, „Pan Tadeusz”, „Wałęsa. Człowiek z nadziei”, „Popiół i diament”, „Panny z Wilka”.

Ostatni film Andrzeja Wajdy „Powidoki” jest polskim kandydatem do Oscara.

Andrzej Wajda urodził się 6 marca 1926 roku w Suwałkach. Jego ojcem był Jakub Wajda (†39 l.), kapitan piechoty Wojska Polskiego, zamordowany w 1940 roku w Charkowie. Matka Aniela z domu Białowąs, była z zawodu nauczycielką. Zmarł w 1950 roku w wieku 49 lat. Andrzej Wajda miał także brata Leszka (†85 l.), wybitnego scenografa, profesora Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, który zmarł w 2015 roku.

Andrzej Wajda był czterokrotnie żonaty. Pierwszą jego żoną była artystka Gabriela Obremba (†70 l.), którą poznał na studiach malarskich w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie , których nie ukończył. Reżyser rozwiódł się w 1959 roku. W tym samym roku poślubił inną artystkę z ASP, Zofię Żuchowską (zm. 1989). Małżeństwo zakończyło się jednak w 1967 roku.

Trzecią żoną reżysera była aktorka Beata Tyszkiewicz, którą po raz pierwszy obsadził w swoim „Samsonie”. 29 marca 1967 roku na świat przyszła ich córka Karolina. Para wzięła ślub 13 maja 1967 roku, a rozwiodła 29 października 1969 roku.

Ostatnią żoną Wajdy była aktorka i scenograf Krystyna Zachwatowicz (85 l.), którą poślubił w 1974 roku.

Andrzej Wajda był doktorem honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Warszawskiego, Gdańskiego i Łódzkiego, a także Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. od 1994 roku należał do honorowych członków francuskiej Akademii Sztuk Pięknych. Przyznano mu także tytuły honorowego obywatela Warszawy, Gdańska, Gdyni, Wrocławia, Łodzi, Opola, Radomia i Suwałk.

Andrzej Wajda otrzymał także wiele odznaczeń państwowych, w tym to najważniejsze, czyli Order Orła Białego. Był również laureatem zagranicznych orderów; uhonorowały go m.in. rządy Bułgarii, Francji, Włoch, Węgier czy Japonii.

Ostatni film Andrzeja Wajdy, który miał premierę we wrześniu na 41 Festiwalu Filmowym w Gdyni i który w przyszłym roku będzie reprezentował polskie kino na Oskarach to „Powidoki”. Jego bohaterem jest malarz Władysław Strzemiński (1893-1952), pionier awangardy w Polsce lat 20. i 30. XX w., teoretyk sztuki, pedagog w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi (obecnie ASP im. Strzemińskiego). Artysta, który sprzeciwił się doktrynie socrealizmu. Nie pozwalając, by polityka wkraczała do jego twórczości, Strzemiński realizował własną drogę artystyczną, niezgodną z wytycznymi PZPR: „właściwy tor w sztuce to opisywać historyczny wysiłek narodu pod kierownictwem partii oraz istotę socjalistycznych przeobrażeń społecznych i cywilizacyjnych”. Główną rolę w „Powidokach” gra Bogusław Linda. Na końcu filmu rozbrzmiewa piosenka: „Ukochany kraj, umiłowany kraj”.

„Są różne poglądy na to, jak sztuka ma się rozwijać, na ile ma służyć temu czy innemu ugrupowaniu politycznemu. Ja poprzez ten film chciałem przestrzec przed jakąkolwiek interwencją państwa w sprawy sztuki. Sztuka, jak mówił Strzemiński, powinna być oceniana nie za użyteczność, tylko za kreację, za to, że otwiera nam nowe możliwości, nowy świat, nowe spojrzenie. To jest wartość sztuki i myślę, że to pozostaje obowiązujące. Czy ten film powstał z gniewu? Nie. Raczej z mojego długiego doświadczenia. Z tego, że widziałem takie czasy i wiem, do czego one prowadzą. (…) Stoimy wobec próby ingerencji władzy w sztukę. Mówi się o tym, jak ma wyglądać sztuka narodowa, co jest tą sztuką, a co nią nie jest. Zrobiłem film o wydarzeniach z przeszłości, który mówi, że ingerowanie w sztukę to nie jest zadanie dla władzy. Od tego, by zajmować się sztuką, są artyści, a nie władza. Jeśli sytuacja jest taka, w której ważny jest głos artystów, społeczeństwo ten głos zrozumie i przyjmie taką sztukę, jaką artyści robią. Nie ma powodu, aby ją sztucznie upolityczniać” – mówił reżyser PAP.

Zapytany o plany na przyszłość Wajda powiedział: „Bardzo chciałbym zrobić kolejny film. Ale żeby film robić, potrzebna jest kondycja fizyczna. Nie wystarczy wymyślić film, siedząc za stołem. Reżyserowanie wymaga dobrej formy fizycznej. Reżyser musi być wewnątrz akcji, musi swoją energię dać aktorom, ekipie, z którą pracuje. Tak długo, jak ja tę energię w sobie czuję, będę gotów do zrobienia filmu. W tej chwili trudno mi powiedzieć, jaka miałaby to być opowieść. Sięgam do moich przeszłych, niezrealizowanych projektów filmów, może tam znajdę coś, co dziś mogłoby mieć swoje echo. Rozglądam się za współczesną literaturą. Krótko mówiąc, nie podjąłem jeszcze decyzji, ale chciałbym niedługo zabrać się do nowego filmu. Póki jestem na tyle zdrowy, że mogę się takiej pracy, jakiej wymaga film fabularny, podjąć” – dodał reżyser.

„A jednak liczy się całość dzieła!!! Całość życia… Na mojej ścianie fb, zamiast spodziewanego hejtu na temat Wajdy, którego wybory i zachowania pod koniec życia dla bardzo wielu były bolesne, irytujące i nie do przyjęcia – wspomnienia jak bardzo my wszyscy: pokolenie ludzi mających dziś 40 – 50 – 60 lat – jak bardzo my wszyscy jesteśmy z niego i jego filmów. Jak wiele wspomnień i uczuć z nimi wiążemy. A każdy pamięta i lubi co innego… ” – napisała w niedzielę w nocy Agnieszka Romaszewska.

Informację o śmierci Wajdy udostępniły w mediach społecznościowych – na Facebooku, Twitterze – m.in. Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Festiwal Filmowy w Gdyni, Polski Instytut Sztuki Filmowej, Obywatele Kultury, Tygodnik Powszechny, Gildia Reżyserów Polskich, Legalna Kultura, Warszawski Festiwal Filmowy, Repozytorium Cyfrowe Filmoteki Narodowej oraz portal culture.pl.

10/10/2016

Dodaj komentarz